piątek, sierpnia 11, 2006
czerwone...
Czerwone mięso rozpływa się w ustach, rozlewa się w rozkosznym przypływie, świat pulsuje, jesteśmy sprzężeni, zmywamy z siebie rozkosz, zacieramy cierpienie, chcemy być spokojni, neutralni, poprawni. Znikamy.
Konstancja
Konstancja czuła, ze nadchodzi śmierć, nieunikniona kolej rzeczy, oczekiwała jej od dawna, ale liczyła, że nie nadejdzie tak szybko, została zaskoczona, nie zdawała sobie sprawy, że to nie ona będzie wybranką (...) świat był tego dnia rozgrzany do czerwoności, umieranie jest lekkie, ale rozstawanie się jest doświadczeniem tragicznym...
Konstancja - anioł...
Konstancja - anioł...
czwartek, sierpnia 10, 2006
powrót słońca
środa, sierpnia 09, 2006
wtorek, sierpnia 08, 2006
poniedziałek, sierpnia 07, 2006
gejsza
pokarm
Farrow nie miał rodziny, przynajmniej sam tak uważał. Znajomi (nieliczni) twierdzili, że miał żonę i dziecko – prześliczną córeczkę – ale Farrow obżerając się swoimi ulubionymi potrawami, zapomniał o szczęściu i rodzinie. Teraz miał jeden cel… Przerzucał kanały swojego 32 calowca i czekał na śmierć, która nie nadchodziła.
niedziela, sierpnia 06, 2006
piątek, sierpnia 04, 2006
pokarm
czwartek, sierpnia 03, 2006
środa, sierpnia 02, 2006
wtorek, sierpnia 01, 2006
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















































